Tak więc
Cypr
jest
podzielony – co w sumie nie jest niczym nowym, gdy tylko wyspa
była niepodległa zawsze (no prawie – wyjątkiem jest panowanie
Lusignanów (Luzynianów po naszemu); w sumie na upartego można by je jednak potraktować
jako okupację wyspy przez krzyżowców) dzieliła się na wiele
mniejszych państewek.
 |
Obronny dwór Luzynianów
|
 |
Zamek joannitów w Kolossi
|
A zamieszkana jest od dawna. Od bardzo
dawna. Pierwsi mieszkańcy przybyli tu w czasach sprzed wynalezienia
rolnictwa – i przywieźli dziki, w zamian wybijając miejscowe
karłowate słonie i inne hipopotamy. Jakieś
10 tysięcy lat temu.
Ich śladów nie odwiedziłem, za to mającą 7 000 lat wioskę w
Chirokitii jak najbardziej. Miejscowi zrobili nawet rekonstrukcję
zabudowań używając technik z epoki, ale wygląda to trochę jak
betonowe silosy. Wychodzi, że już w
neolicie żyto (w znaczeniu, że żyło się, a nie jako jedno ze zbóż, wtedy tam nie znane)
w kawalerkach w
domach z betonu
nie ma wolnej miłości.
.jpg) |
Zrekonstruowane domki neolitycznej wioski...
|
.jpg) |
...i zachowane pozostałości
|
Potem nadeszła epoka
brązu (a ten, jak wiadomo, składa się z
miedzi, obficie na Cyprze
występującej – i do dziś w śladowych ilościach tu wydobywanej)
i ważne miejsce na mapie ówczesnego Świata jako Alaszija. Wyspę w
orbitę swoich wpływów wciągali Egipcjanie, Hetyci, Asyryjczycy...
Nie wierzę też, że nie zaglądali tu
Minojczycy i Mykeńczycy. W
końcu znalezione na Cyprze pismo pochodzi od pisma linearnego z
Krety (niektórzy mówią o piśmie linearnym C). A przynajmniej
jedno z pism.
 |
Cypryjskie pismo
|
W epoce
Wielkiej Kolonizacji przypłynęli tu Grecy
i Fenicjanie – wraz z miejscowymi, Eteocypryjczykami, utworzono
wtedy kilka królestw, które zajął dopiero Aleksander
Macedoński.
Dziś pozostały po nich tylko ruiny, choć na przykład w miejscu
takiego Kitionu, miasta Zenona, słynnego stoika, wyrosła dziś
Larnaka.
 |
Współczesna Larnaka - tu cerkiew i klasztor wzniesione na grobie świętego Łazarza (na jego drugim grobie, oczywiście)
|
Nie na wszystkich jednak, ja odwiedziłem dwa stanowiska
archeologiczne (no, trzy, bo jedno podwójne, za to wpisane na Listę
UNESCO, podobnie jak neolityczna Chirokitia i kilka średniowiecznych
cerkwi w górach Troodos) dawnych stolic cypryjskich królestw. Na
tyle dawnych, że w czasach rzymskich były to już normalne miasta.
No, właściwie kto widział jakieś
rzymskie ruiny w jednym miejscu,
ten widział je w każdym.
 |
| Odessos - czyli bułgarska Warna |
 |
Ruiny rzymskiej wilii w katalońskiej Tossie
|
Tu jednak – oprócz malowniczego
położenia - swoje zrobiły wspaniale zachowane mozaiki. W Kurionie był to
ledwie przedsmak.
 |
Antyczny Kurion
|
Nea Paphos – Nowa Pafos (przeniesiona tam w
Starożytności, Palea Paphos też jest, i też byłem; współczesne
Pafos ma centrum jeszcze gdzie indziej) za to oczarowywuje misternymi
podłogowymi mozaikami (restaurowali je także nasi
archeolodzy, są
na stanowisku odpowiednie adnotacje), pokazując w jakim przepychu
żyło się w Starożytnym Rzymie.
.JPG) |
Stanowisko archeologiczne Nea Paphos
|
.JPG) |
Mozaiki Nea Paphos
|
Oczywiście jak się miało
pieniądze, biedni w każdej epoce mieli pod górkę. W każdym razie
przepych przepych przepychem poganiał. Wielka szkoda, że nie
zachowały się ściany domostw, bo były one zapewne pięknie
malowane – zapewne równie frywolnymi wzorami co mozaiki.
.jpg) |
Typowa podłoga u rzymskiego bogacza - odkrywana przez polskich archeologów
|
O
samych królach Cypru z epoki Antyku w sumie nie wiemy zbyt wiele,
dalej najpopularniejszym władcą jest mityczny Pigmalion (imię
raczej fenickie, Pumajaton), który od Afrodyty dostał w darze
ożywioną z marmuru Galateę. W Pafos znajdują się liczne Grobowce
Królewskie – ale powstały one w czasach panowania na wyspie
greckich Lagidów z Egiptu (Ptolemeuszy, znaczy się), i zapewne są
mauzoleami miejscowych i przyjezdnych elit. Wykute w skale w
późniejszych wiekach robiły za kamieniołomy, i podejrzewam, że
większość z nich się nie zachowała. Pierwszy miejscowy grobowiec
jaki spotkałem – niezbyt zachwycający – znajdował się na
nieużytku robiącym za wysypisko. U nas nie do pomyślenia.
 |
Ellinospilios - antyczny grobowiec
|
Te
najznaczniejsze jednak, chronione także przez UNESCO, faktycznie
zrobiły na mnie wrażenie.
.jpg) |
Hellenistyczno-rzymskie dziedzictwo
|
.jpg) |
Patio jednego z grobowców
|
 |
Grobowce królewskie
|
Owszem, widziałem
piękniejsze
cmentarze - wszak na blogu opisywałem
nabatejską stolicę Petrę,
mimo iż semicką w swej istocie to jednak silnie zhellenizowaną,
tak jak Cypr, i tak jak on w końcu zajętą przez Rzymian
(kilkadziesiąt lat później).
 |
Petra - widok z grobowca na grobowiec
|
 |
Wnętrze jednego z grobowców w Petrze
|
Nie da się ukryć, że Cypr leży
nie tylko geograficznie w Azji. W Lewancie. Chociaż przecież jest
także europejski, takie Outremer. Piękne pogranicze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz